20 sierpnia 2021
Czy szkoła językowa to biznes,
16 sierpnia 2021
Początek nowego roku szkolnego coraz
27 lipca 2021
„Ja nie chcę przerabiać gramatyki,

Jakiś czas temu na swoim fanpage’u opublikowałam wpis, który zawierał cytat Willa Rogersa: "You never get a second chance to make a first impression”. To zdanie, z którym zgadzam się w 100%, zwłaszcza w kontekście pracy Lektora. Od tego, jakie pierwsze wrażenie zrobimy na swoim Uczniu, zależy naprawdę wiele.

Na przykład to jak w ogóle potoczą się nasze pierwsze zajęcia 😉

Wyobraź sobie taką sytuację:

Zapisujesz się na kurs (dowolny, choćby nauki jazdy czy gotowania). Dostajesz informację o dniu i godzinie rozpoczęcia. Stawiasz się na zajęcia. Targają Tobą różne emocje – ekscytacja pomieszana z lekką nutą zdenerwowania. Mija godzina rozpoczęcia lekcji, a Twojego nauczyciela nie ma. W końcu pojawia się spóźniony o 10 minut. Zaczyna monolog bez słowa przeprosin. Oznajmia, że jego zajęcia będą wyglądały następująco: [tutaj wstaw sobie dowolną informację]. Nie przedstawia się, nie buduje atmosfery, nie chce nawet poznać Twojego imienia. On po prostu informuje Cię o tym jak on chce z Tobą pracować, przedstawia zakres realizowanego materiału i wychodzi.

Brzmi strasznie? :D

A wiesz jak często zdarza się to w praktyce?!

Zdecydowanie zbyt często…

Uważam, że to z jakiej strony pokażemy się swoim Kursantom przy pierwszym spotkaniu ma naprawdę ogromny wpływ nie tylko na ich pierwszą opinię na nasz temat – to wpływa na ich późniejsze nastawienie do nauki!

Co zatem zrobić, aby pierwsze zajęcia nie były ostatnimi (niekoniecznie dosłownie ostatnimi, ale ostatnimi, do których Twój Uczeń podchodzi z autentycznie pozytywnym nastawieniem)?

  1. Zaprzestań nazywania ich „zajęciami organizacyjnymi”! Co więcej, nie traktuj ich tak. Pierwsze spotkanie to okazja przede wszystkim do poznania nowych ludzi, z którymi przyjdzie Ci pracować. Wykorzystaj ten czas na to, aby dowiedzieć się o nich czegoś więcej, dokładnie zbadać ich wyjściowy poziom językowy. Więcej o mojej formule przeprowadzania zajęć pisałam tutaj [KLIK].
  2. Bądź przygotowany na różne scenariusze wydarzeń! Pamiętaj, że nigdy nie wiesz z kim tak naprawdę przyjdzie Ci się spotkać. Twoje założenia co do na przykład gier czy ćwiczeń realizowanych podczas pierwszej lekcji mogą niemiło zderzyć się z rzeczywistością (np. Uczeń odmówi ich wykonania – true story!:P). Musisz mieć przygotowanych kilka różnych pomysłów na zagospodarowanie czasu. Na pewno któryś z nich przypadnie Twojemu Kursantowi do gustu 😉
  3. Nienachalnie stawiaj siebie w pozycji eksperta! Nie wyliczaj ile to certyfikatów językowych uzyskałeś czy ile fakultetów ukończyłeś. Takie informacje można gdzieś sprawdzić i Twój Kursant pewnie już to zrobił :P Pokaż mu, że naprawdę znasz się na tym czego nauczasz, choćby w trakcie zwykłej rozmowy w języku obcym. Wyjaśnij mu obszernie jakieś zagadnienie językowe, o które zapyta. Podziel się swoim doświadczeniem np. z przygotowywania się do danego certyfikatu. Wówczas zbudujesz w oczach Ucznia swój autorytet, a nie tylko zasypiesz go listą swoich życiowych osiągnięć 😉
  4. Baw się! Zamiast cytować program nauczania czy rozkład materiału, rozluźnij atmosferę dzięki grom językowym. To wspaniały sposób na przełamanie pierwszych lodów, dowiedzenie się czegoś więcej o swoim Uczniu, a także zbadanie jego umiejętności językowych. Kilka moich pomysłów na takie gry znajdziesz tutaj [KLIK].
  5. Wdaj się w dialog! Najgorsze co może być to pierwsze zajęcia w formie wykładu Lektora – czy to o sobie, czy o jego wizji na temat danego kursu. Zadawaj pytania swojemu Uczniowi (do tego świetnie przyda się opracowana przeze mnie Analiza Potrzeb [KLIK]), powiedz coś o sobie, zachęcaj go do zadawania pytań Tobie. Dzięki temu pokażesz się z tej „ludzkiej” strony, ale też sprawdzisz umiejętności językowe Kursanta podczas swobodnej rozmowy. Czyli dwie pieczenie na jednym ogniu 😉
  6. Nie krzycz, nie karć! Może się to wydawać oczywiste, ale sama niejednokrotnie brałam udział w kursach, w których podczas pierwszego spotkania Prowadzącemu zdarzało się krzyknąć na któregoś z Uczestników, bo na przykład powiedział coś źle. Chyba nie muszę mówić jak poczuła się taka skarcona osoba i jak bardzo spadł poziom jej motywacji do nauki… Pierwsze spotkanie to nie czas na restrykcyjne korygowanie błędów. To czas na budowanie wspaniałej relacji. A błędy przecież i tak będziemy poprawiać w trakcie kursu 😉
  7. Last but not least – UŚMIECHAJ SIĘ! Być może wydaje się to jeszcze większą oczywistością niż punkt wyżej, ale znowu – ileż to razy wchodziłam na pierwsze zajęcia w roli Ucznia, podczas których Nauczyciel miał minę jakby był ze mną za karę…. Nigdy nie rozumiałam i chyba nie zrozumiem takiego podejścia. Przecież naturalne jest to, że dużo większą sympatią darzymy te osoby, które w pierwszym kontakcie emanują pozytywną energią. Dla mnie ta zasada to świętość! Choćby nie wiem co się działo w moim życiu, nie wyobrażam sobie zaczynać pierwsze zajęcia (zresztą każde kolejne również) z posępną miną mówiącą: „Matko! Jak mi się nie chce!”. NO NIE! :D

Jak zatem widzisz, tych 7 zasad pierwszych zajęć, które nie będą ostatnimi, jest naprawdę prostych 😊 Z własnego doświadczenia wiem, że dopilnowanie ich na pierwszym spotkaniu z nowym Uczniem stanowi doskonałą bazę do stworzenia kursu, który będzie efektywny i przyjemny.

Postaraj się wdrożyć je do swojej pracy jeszcze dziś, a zobaczysz, że zaowocują one długotrwałą i wspaniałą relacją z Kursantem, który będzie zawsze chętnie i aktywnie uczestniczył w zajęciach.


P.S. Pamiętaj, że czasami, choćbyśmy nie wiem jak się starali, Uczeń rezygnuje po pierwszej lekcji. Może przeanalizował swój grafik lub budżet, może jednak „nie kliknęło” między Wami – to się zdarza i nie należy się tym przejmować. Jeśli tylko będziesz pewien, że nie masz sobie nic do zarzucenia 😉 Nie na wszystko mamy w życiu wpływ!

 

 

 

 

 

 

 

 

7 zasad pierwszych zajęć, które nie będą ostatnimi

17 sierpnia 2020