21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

Dziś zakończenie szalonego roku szkolnego 2020/2021. Uff! Można by rzec. W końcu 2 miesiące laby!

No właśnie – czy okres wakacji dla firm w branży edukacyjnej musi oznaczać tę przysłowiową labę, podczas której działalność nie generuje żadnych przychodów?

Sama jeszcze 2 lata temu traktowałam wakacje jako „łapanie oddechu” przed nowym rokiem szkolnym. Lipiec był zawsze okresem totalnego resetu i odpoczynku. A od połowy sierpnia zaczynało się organizacyjne wariactwo.

Wszystko fajnie, ale… ZUS trzeba zapłacić. I czynsz za lokal. I księgowej. No i operator sieci komórkowej przecież też nie robi nam wakacji od abonamentu.

Wielu właścicieli firm w branży edukacyjnej to nauczyciele/trenerzy/szkoleniowcy, którzy charakterystyką swojego zawodu są przyzwyczajeni do wakacyjnej przerwy. Jakoś tak naturalnie nam to przychodzi 😉

A potem są łzy, bo nagle nie ma wpływów na konto w lipcu i sierpniu. Z czego wszystko opłacić?! I żeby jeszcze na życie zostało?!

Otóż Szanowny Przedsiębiorco – od prowadzenia biznesu NIE MA wolnego. Jeżeli decydujesz się na otwarcie firmy lub już ją masz, to zapamiętaj sobie to zdanie na zawsze. I nieprawdą jest, że w naszej branży tylko przez maksymalnie 10 miesięcy w roku można zarabiać na cały rok.

Wiem, że działalność gospodarczą (jeśli taką prowadzimy) można zawiesić, aby nie odprowadzać ZUSu, ale…. Co jeśli wynajmujesz lokal? Wypowiesz umowę z nadzieją, że właściciel poczeka na Ciebie do września? A może co rok będziesz zmieniał lokalizację? Nie wspominając już o tym, że jeśli kiedyś będziesz chciał uzyskać kredyt od banku, to takie sezonowe zawieszanie działalności nie wygląda dobrze w papierach 😉

Co zatem można zrobić podczas tego „sezonu ogórkowego”?

W pierwszej kolejności zastanowić się nad sposobem na zarobek. Kursy wakacyjne naprawdę mają się na rynku dobrze – zarówno te językowe, jak i taneczne czy sportowe. Zainteresowani są nimi głównie dorośli. Jeżeli zatem chcesz dotrzeć ze swoją ofertą do osób dorosłych, zastanów się nad skondensowanym kursem realizowanym właśnie w trakcie wakacji.

Kolejny sposób – jeżeli z Twoich usług korzystają dzieci i młodzież – to organizacja letnich półkolonii. Wiem, że poziom organizacji i odpowiedzialności wielu właścicieli firm odstrasza, ale uwierz mi – naprawdę nie taki diabeł straszny! (P.S. Na pewno w przyszłości powstanie cała seria wpisów dotyczących prawnej i finansowej strony organizacji takiego wydarzenia - zapisz się do newslettera! [KLIK].) Wielu rodziców szuka sposobów na zorganizowanie czasu swoim pociechom w wakacje również w mieście. Pamiętaj, że ludzie zazwyczaj mają maksymalnie 2-3 tygodnie urlopu w sezonie i potem muszą wracać do pracy, a z dziatwami trzeba coś począć 😉 Nie każdego stać na posłanie dzieci na obozy na resztę wakacji, więc takie półkolonie to dla nich bardzo dobre rozwiązanie. Zastanów się co mógłbyś zaoferować w swojej firmie. Pamiętaj, aby uatrakcyjniać takie wydarzenia wycieczkami czy spotkaniami z ciekawymi osobami. To zawsze działa na korzyść i przyciąga klientów.

Sprzedaż autorskich materiałów edukacyjnych/pomocy/gadżetów - ja, prowadząc szkołę językową, zaczęłam tworzyć własne e-booki, które sprzedaję online. Są to pozycje do nauki języka angielskiego. Może jesteś w stanie nagrać krótki kurs salsy w formie video i sprzedawać go swoim lub nowym klientom? Albo znasz kogoś, kto zajmuje się projektowaniem graficznym i będzie w stanie za niewielkie pieniądze stworzyć dla Ciebie piękny projekt pomocy naukowych lub gadżetów z Twoim logo? Oprócz tego, że zyskasz szansę na dodatkowy dochód, to jeszcze podniesiesz prestiż swojej firmy.

Obozy i kolonie – propozycja dla odważnych 😉 Organizacja wyjazdów dla dzieci i młodzieży to z pewnością duże przedsięwzięcie, ale też szansa na naprawdę przyzwoity zarobek. Jako właściciel szkoły językowej jeszcze się tego nie podjęłam, ale kilka lat temu – jako współwłaściciel szkoły tańca – zorganizowałam kilka takich wyjazdów. Zarobek na tym był spory, a przy okazji można było wyjechać w ciekawe miejsce 😉 W przyszłości na pewno planuję poszerzenie oferty swojej szkoły językowej o organizację właśnie takich letnich obozów i kolonii.


Wakacje już się oficjalnie zaczęły, więc możesz pomyśleć, że to już za późno na organizację czegokolwiek. Rzeczywiście – działania dotyczące wakacji należy zacząć przynajmniej na 2-3 miesiące przed ich rozpoczęciem.

Pamiętaj jednak, że oprócz samych działań zarobkowych w wakacje powinieneś skupić się na PLANOWANIU. Pomyśl o swojej ofercie na nowy sezon, przelicz dokładnie cenniki, zaplanuj swoje działania.

Wykorzystaj ten czas na „wtapianie się” w świadomość swoich potencjalnych Klientów. Wielu przedsiębiorców z branży edukacyjnej zupełnie odpuszcza działalność marketingową w okresie wakacji i od połowy sierpnia zaczyna bombardować reklamami krzyczącymi „ZAPISZ SIĘ DO NAS NA KURS!”. To również błąd. Pamiętaj, że często ludzka psychika dokonuje wyboru na długo przed podjęciem świadomej decyzji o zakupie produktu czy usługi. Zatem nie znikaj na wakacje – bądź obecny zarówno w świecie rzeczywistym jak i wirtualnym. Zastanów się w jakich lokalnych wydarzeniach mógłbyś wziąć udział, dzięki którym zdobędziesz szansę dotarcia do swoich przyszłych Klientów: koncerty, pikniki rodzinne, eventy w galeriach handlowych? Poza tym sumiennie prowadź swoje profile w mediach społecznościowych: pokazuj swoją pracę również w okresie wakacji, edukuj odbiorców, rozwiązuj ich problemy związane z Twoją działalnością. Te wszystkie działania to małe cegiełki, które złożą się na szybko wypełnione listy zapisowe we wrześniu 😉

I na koniec – postaw na własny rozwój. Czytaj, oglądaj, bierz udział w szkoleniach dotyczących Twojej branży i prowadzenia biznesu. Pamiętaj, że kto stoi w miejscu, tak naprawdę się cofa.

Jeżeli chcesz rozwijać swoją wiedzę z zakresu prowadzenia i zarządzania firmą, zapisz się do mojego newslettera – formularz znajdziesz TUTAJ. Już od lipca startuję z cotygodniowymi artykułami dotyczącymi kwestii prawnych, podatkowych, finansowych i innych związanych z prowadzeniem biznesu w branży edukacyjnej. Artykuły będą dostępne tylko dla odbiorców newslettera. To taka wiedza w pigułce opracowana we współpracy ze specjalistami w danej dziedzinie połączona z moim doświadczeniem w zarządzaniu firmą.

Zapisz się do newslettera!

I pamiętaj – nie ma czegoś takiego jak „sezon ogórkowy” w naszej branży. Są tylko nieświadomi możliwości właściciele firm 😉

Czy wakacje to "sezon ogórkowy"?

25 czerwca 2021