21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

„Uczę się angielskiego już od 20 lat, a dalej nie potrafię zamówić sobie piwa na wakacjach!”

Słyszałeś to już kiedyś? 😉

Bo ja nie raz. Wielu dorosłych Uczniów przychodzi do mnie z taką informacją i prośbą, abym „jakimś cudem” sprawiła, że w końcu zaczną mówić po angielsku bez panicznego strachu w głowie.

I wiesz co?

W większości przypadków mi się to udaje :D I wcale nie potrzeba wówczas „jakiegoś cudu”! Wystarczy kilka sprawdzonych „trików” na oswojenie człowieka z mówieniem w języku obcym.

Chcesz poznać moje sposoby na nauczanie speakingu wśród dorosłych Uczniów?

Czytaj dalej!

  1. Od samego początku język obcy! Nie wiem skąd wziął się mit, że do osób początkujących należy mówić po polsku, bo przecież „się zablokują, bo nie będą rozumieli”. Z moich doświadczeń wynika, że jest dokładnie na odwrót! Jeśli od samego początku jak najwięcej mówię w języku obcym do moich dorosłych Kursantów, dużo szybciej adaptują się do takiej formy komunikacji. Ma to służyć osłuchiwaniu ich z brzmieniem języka obcego. Zauważyłam, że dzięki temu moi Uczniowie dużo chętniej podejmują próby mówienia w języku obcym.
  2. Komunikacja wyłącznie w języku obcym! Mam taką zasadę, że nie nauczam angielskiego tylko podczas zajęć 😉 Wykorzystuję każdą możliwość kontaktu z Kursantem do użycia języka obcego. Moi Uczniowie wiedzą, że jeżeli chcą mi wysłać maila/smsa z zapytaniem, mają to zrobić w języku angielskim. Jeżeli wychodzimy z Sali i kontynuujemy „luźną rozmowę” na korytarzu, również staram się robić to w języku angielskim (a przynajmniej wplatam jego elementy). Dzięki temu dorośli przekonują się, że speaking to nie tylko pojedyncze ćwiczenia podczas lekcji – to KOMUNIKACJA 😊
  3. Rozgadane ćwiczenia! Bardzo lubię podczas spotkań z Uczniami wykorzystywać te ćwiczenia językowe, które wymagają mówienia. Uważam, że w przypadku osób dorosłych, które zapisują się na kurs w celu nauki mówienia przede wszystkim, wszelkiego rodzaju pisemne ćwiczenia typu uzupełnianie luk, testy, tłumaczenia itp. Można ograniczyć na zajęciach do minimum. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się aktywności, które niejako „zmuszą” Ucznia do wypowiedzi w języku obcym. W taki sposób możemy ćwiczyć zarówno gramatykę, słownictwo, struktury itp. To wcale nie jest tak, że speaking ćwiczymy tylko poprzez karty czy tematy do speakingu. Nawet grając w planszówkę związaną z formami czasowymi można swobodnie wpleść w nią elementy konwersacji. Ponownie Uczeń osłuchuje się z językiem i przyzwyczaja do tego, że jest to narzędzie KOMUNIKACJI.
  4. Płynność vs. Poprawność! Co do samych ćwiczeń do speakingu – polecam podzielenie ich na te, w których Uczeń skupiony będzie na płynności swojej wypowiedzi i te, w których jego celem będzie wypowiedź jak najbardziej zbliżona do językowego ideału 😉 Wszelkiego rodzaju speaking cards, tematy do dyskusji itp. Można „ugryźć” właśnie na te dwa sposoby. Na przykład kiedy pracujemy z kartami uprzedzam swoich Uczniów, że teraz w swoich wypowiedziach mają skupiać się przede wszystkim na płynności. To jest czas, w którym mogą pozwolić sobie na błędy, nawet na zasadzie „Kali chcieć jeść”. Ich celem ma być jak najszybsze przekazanie informacji w zrozumiały sposób (czasami pozwalam nawet na wspieranie się gestykulacją czy rysunkami:P). To bardzo dobrze odzwierciedla życiową sytuację, w której jesteśmy zmuszeni do przekazania swoich myśli w języku obcym i bycia zrozumianym, a forma przekazu schodzi na drugi plan. Z kolei ćwiczenia skupione na poprawności wypowiedzi to te, w których uczulam swoich Kursantów, że mają mówić powoli, mogą zastanawiać się nawet 5 minut nad jednym zdaniem, ale ma być ono poprawne w języku obcym. To jest „nieżyciowa” sytuacja, ale moment, w którym Uczeń może rzeczywiście świadomie posłużyć się swoją wiedzą z zakresu danego języka i spróbować użyć jej w praktyce. W jednym i drugim przypadku zaznaczam, że nie ma podpowiedzi w języku polskim 😉 Kursant musi – bazując na dostępnej mu wiedzy – zbudować wypowiedź na miarę swoich możliwości. Może prosić o pomoc, ale wyłącznie w języku obcym. Takie rozgraniczenie świetnie wpływa na poczucie pewności siebie Ucznia (ćwiczenia na płynność) oraz świadomości językowej (ćwiczenia na poprawność). Przy bardziej zaawansowanych poziomach kolejnym krokiem będzie połączenie tych dwóch elementów – czyli wypowiedzi płynne i poprawne jednocześnie.
  5. Więcej luzu! Podczas kursów, których celem jest rozwój kompetencji komunikacji ustnej Ucznia, naprawdę można pozwolić sobie na „odstępstwo od planu” 😉 Nic tak nie buduje pewności siebie Kursanta i jego chęci mówienia jak świadomość, że jest w stanie odbyć luźną, spontaniczną dyskusję. Dlatego pozwalam moim Uczniom na „zagadywanie” mnie podczas zajęć. Warunek jest jeden – ma to się zawsze odbywać w języku obcym!

Wszystkie te „triki” prowadzą do jednego – uświadomienia Uczniowi, że język to NARZĘDZIE KOMUNIKACJI, a nie tylko system słów i reguł gramatycznych do wkucia na pamięć.

Moje doświadczenie pokazuje mi, że im bardziej swobodnie i ludzko podchodzę do kwestii mówienia w języku obcym (to znaczy nie krzyczę i nie karzę za błędy, co więcej – ja na nie pozwalam!), tym szybciej moi dorośli Uczniowie opanowują tę umiejętność i chętnie wypowiadają się zarówno na zajęciach jak i poza nimi.

Moim zdaniem to najlepsza metoda na oswojenie dorosłego z mówieniem w języku obcym 😊

Niech dowodem na to będzie fakt, że często po pierwszym roku wspólnej nauki słyszę:

„No! W końcu zamówiłem sobie to piwo bez zająknięcia!” :D

 

P.S. Oczywiście oprócz samego „rozgadania się” ważne jest, aby robić to coraz poprawniej. Dlatego też należy wpleść umiejętność poprawiania błędów w mówieniu swoich Uczniów. Jeżeli jesteś ciekaw moich technik, koniecznie śledź bloga – już niebawem wpis na ten temat!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak nauczać speakingu dorosłych Uczniów?

28 sierpnia 2020