21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

Początek nowego roku szkolnego coraz bliżej. Wielu Lektorów szykuje się już do powrotu do zajęć po przerwie wakacyjnej. Należysz do nich czy pracowałeś normalnie przez ostatnie dwa miesiące? 😉 Ja co prawda z dniem 1. czerwca przestałam prowadzić zajęcia (bo urodziłam dziecko :P), ale cały czas pracuję na wysokich obrotach organizując nowy sezon w mojej szkole językowej uSpeak.

Wrzesień to bardzo intensywny czas zarówno dla nas jak i naszych potencjalnych Klientów. Rozglądają się za interesującą ich ofertą, porównują, zastanawiają się. W końcu podejmują decyzję i trafiają do nas na zajęcia. Wówczas dochodzi do pierwszego spotkania Ucznia z Nauczycielem. To pierwsze spotkanie bardzo często ma ogromny wpływ na dalszy przebieg kursu. To wtedy dochodzi do pierwszej konfrontacji i wrażenia „wow, ale super!” albo „ehhh…nie wiem czy będzie mi się tu podobało” – i działa to w obie strony 😉

Dlatego pierwsze zajęcia są szalenie ważne z punktu widzenia sprzedaży. Mówiłam o tym na ostatnim Lektorskim Lunchtime na moim fb [KLIK]. Jako Nauczyciele musimy niejako „sprzedać się” i wypaść pozytywnie w oczach Kursantów, aby z chęcią i ekscytacją wrócili na kolejne spotkania.

Z drugiej strony pierwsze spotkanie to również punkt startowy naszego kursu, na końcu którego wszyscy dążą do konkretnego celu – opanowania materiału językowego. Bardzo ważne, aby po tej pierwszej lekcji znać poziom wyjściowy naszych Uczniów i wiedzieć co i jak należy zrobić, aby osiągnąć wspólny cel.

Zatem pierwsza lekcja to dla nas „podwójna robota” – troska o pozytywny odbiór naszej osoby i prowadzonych przez nas zajęć oraz zaplanowanie tego spotkania tak, aby jak najwięcej dowiedzieć się o ich Uczestnikach.

W dzisiejszym wpisie podpowiem Ci jak przygotować się (mentalnie) do tych pierwszych zajęć, aby były one Twoim małym sukcesem w postaci zadowolonych i chcących więcej Uczniów 😉


Zacznij od zapamiętania, że na pierwszych zajęciach KAŻDY będzie Cię oceniał – niezależnie z kim przyjdzie Ci te zajęcia przeprowadzić. Taka już nasza ludzka natura, że gdy spotykamy na swojej drodze nowego człowieka, dokonujemy oceny jego osoby – czy tego chcemy, czy nie. W pierwszej kolejności naszą uwagę skupia wygląd zewnętrzny – ubiór, fryzura, akcesoria. Lubimy ładnych i zadbanych ludzi. Następnie rozpatrujemy ogólną aurę bijącą od danego człowieka – czy jest pozytywna, czy negatywna? Czy ten człowiek zaraża dobrą energią, czy jest tzw. wampirem energetycznym? Czy jest charyzmatyczny, taki, za którym chce się podążać, czy odpychający w swoim sposobie bycia? Dopiero na koniec dokonujemy oceny „wnętrza” danej osoby – po odbyciu z nią rozmowy, poznaniu jej wiedzy i poziomu merytoryki.

Biorąc te wszystkie kwestie pod uwagę, na zajęciach zawsze staram się wyglądać schludnie. Jestem pozytywna, ale nie przerysowana. W końcu w nienachalny sposób pokazuję moim Uczniom, że jestem właściwą osobą na właściwym miejscu, aby nauczyć ich języka angielskiego. 

Zauważyłam, że od kiedy mam tę świadomość, moje pierwsze zajęcia są dużo bardziej produktywne i pozytywnie odbierane przez Kursantów. Jednakże ważne, aby w tym pokazywaniu siebie z jak najlepszej strony nie być sztucznym i nie przekraczać własnych granic komfortu. Tylko wówczas możemy nawiązać fajną, szczerą relację z Uczniami, a to bardzo ważne w kontekście dalszej wspólnej nauki! 

Wiedząc, że jesteś oceniany i świadomie wykorzystując tę wiedzę możesz naprawdę niewielkim wysiłkiem dosłownie oczarować swoich nowych Uczniów i sprawić, że będą chcieli uczyć się tylko z Tobą! ;)

Kolejna kwestia – zacznij postrzegać siebie jako mentora, a nie po prostu nauczyciela. Wtedy Twoi Uczniowie również tak będą Cię postrzegali. W procesie nauczania (nie tylko języka) bardzo ważne jest, aby prowadzący był autorytetem do naśladowania, a nie jedynie przekaźnikiem suchej wiedzy. Za taką osobą aż chce się podążać, wykonywać jej polecenia, obierać wskazywane przez nią kierunki. Już od pierwszych zajęć pokaż, że masz ogromną wiedzę, że jesteś pasjonatem tego, czego nauczasz. Jednocześnie nie bój się przyznać, że czegoś jeszcze nie wiesz lub nie jesteś pewien – to dodaje „ludzkiej twarzy” do wyidealizowanej sylwetki i znacznie skraca dystans między ludźmi 😉 Zatem planując zajęcia zastanów się jakie dodatkowe pytania mogą paść z ust Twoich Uczniów i postaraj się znaleźć na nie odpowiedzi. Jeśli mimo tego usłyszysz pytanie, na które nie będziesz w stanie od razu odpowiedzieć, powiedz to wprost i obiecaj, że na kolejne spotkanie taką wiedzę posiądziesz. Co ważne – koniecznie spełnij swoją obietnicę i rzeczywiście sprawdź dane zagadnienie na następne zajęcia!

Po trzecie – planując aktywności na pierwsze zajęcia dobieraj je tak, aby jednocześnie poznawać swoich Uczniów jako osoby i rozeznać się w ich wyjściowym poziomie językowym. Zaczynanie lekcji od „to niech każdy powie teraz kilka zdań o sobie”, a następnie rozdanie Kursantom testów poziomujących do wypełnienia to z pewnością NIE JEST przepis na porywające pierwsze spotkanie. Swoją drogą uważam, że pisemny test poziomujący często nawet w połowie nie oddaje faktycznego stanu wiedzy i umiejętności danej osoby. Język to przede wszystkim komunikacja, głównie ta spontaniczna. Żaden test tego nie sprawdzi. Będziesz w stanie to zweryfikować dopiero po przeprowadzeniu ćwiczeń obejmujących mówienie i słuchanie.

Na marginesie – moja rada 😉 Na początku pierwszego spotkania powiedz Uczniom, że wyjątkowo na tych zajęciach nie będziesz ich poprawiał w mówieniu, sam będziesz uparcie używał jak najwięcej języka obcego i wszyscy macie starać się „jakoś” dogadać (czasami na najniższych poziomach dochodzą wyraziste gestykulacje albo rysunki :P). Chodzi o to, abyś poznał FAKTYCZNY stan umiejętności danych osób. Po takich 60 czy 90 minutach spędzonych na interaktywnych ćwiczeniach, podczas których Twoi Uczniowie będą dużo mówić i słuchać Ciebie i siebie nawzajem, będziesz w stanie bez problemu zauważyć z czym sobie radzą, a nad czym ewidentnie musicie popracować.


Posiadanie tych trzech punktów w głowie (ogólna prezencja, bycie autorytetem, planowanie odpowiednich aktywności) bardzo ułatwia przygotowanie się do pierwszych zajęć, które okażą się później sukcesem. Po spełnieniu wszystkich trzech warunków zauważysz, że Uczniowie dosłownie z wypiekami na twarzy wychodzą z lekcji i z wielkim zapałem powracają na następną.

Jak mówiłam na wspomnianym wcześniej FB LIVE – ludzie kupują emocjami. To pierwsze spotkanie to właśnie sprzedaż siebie i swojego stylu pracy. Spróbuj tak do tego podejść. Uczniowie to kupią jeśli zaangażujesz ich emocjonalnie, a zrobisz to tylko wtedy, gdy im się spodobasz jako człowiek, zauważą Twój wysoki poziom wiedzy i zobaczą, że proponowane przez Ciebie aktywności mają na celu ich rzeczywisty rozwój językowy, a nie tylko przekazanie im swojej wiedzy. Możesz skorzystać z mojego bezpłatnego ebooka z pomysłami na gry integracyjne [KLIK].

Zatem notes i długopis w dłoń i planuj swoje pierwsze spotkania z nowymi osobami we wrześniu! Teraz już wiesz jak przygotować się do nich mentalnie i nastawić na sukces!

Powodzenia 😉

Jak przygotować się (mentalnie) do 1. zajęć

16 sierpnia 2021