21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

Jakiś czas temu dyskutowaliśmy z moim mężem o swojej motywacji do nauki. Oboje obecnie dużo energii poświęcamy na własny rozwój – ja w zakresie marketingu i social mediów, on – tradingu.

Doszliśmy do wniosku, że jeszcze nigdy w życiu nauka nie sprawiała nam tyle frajdy ;)

Zaczęliśmy zastanawiać się jaki jest tego powód.

Do głowy przyszło nam jedno – zaangażowanie.

Każde z nas dosłownie „jara się” tematyką, którą zgłębia i cały czas chcemy wiedzieć więcej i więcej.

Potem naszła nas refleksja – szkoda, że uczniowie w szkołach i na kursach rzadko kiedy odczuwają tak silne zaangażowanie w proces nauki.

A nie od dziś wiadomo, że jest ono jednym z głównych czynników decydujących o całokształcie procesu. Im człowiek bardziej zaangażowany w zadania, tym sprawniej i chętniej się ich podejmuje. W efekcie dużo więcej się nauczy i ta wiedza (tudzież umiejętności) zostają z nim na dłużej.

Ostatnio natknęłam się w internecie na ciekawe opracowanie Anity Filipczak-Białkowskiej z Uniwersytetu Łodzkiego pt. „Personalizacja zadania jako aktywator zaangażowania” [KLIK]. Autorka porusza tam temat personalizacji w edukacji.

Na czym to zjawisko polega?

Otóż zgodnie z założeniem, że nauka jest najbardziej efektywna wówczas, gdy uczący się jest autentycznie zaangażowany w jej proces (widzi w tym profity dla siebie, sprawia mu to radość, jest świadomy wymiernych korzyści, które płyną dla niego), zadania edukacyjne powinny być personalizowane – dostosowane do indywidualnych potrzeb, preferencji i możliwości danej osoby.

Autorka analizuje studium przypadku, w którym grupa uczniów dorosłych (studentów akademickich) wzięła udział w projekcie, w którym do wykonania mieli kilka zadań. Jednym z nich było przeprowadzenie sondy na temat „Jednostka jako producent własnego wizerunku w oczach innych ludzi”. Uczestnicy mieli za zadanie zdobyć opinie ludzi na swój temat na podstawie przedstawionego im zdjęcia.

Wszystkie elementy zadania (cel, tematyka i metoda) zostały maksymalnie spersonalizowane – każdy z Uczestników miał odczuć faktyczne zaangażowanie w jego wykonanie, bo wiedział, że było to dla niego ważne, potrzebne. Krótko mówiąc – widział w tym korzyść dla samego siebie (jak choćby poznanie opinii innych ludzi na swój temat).

Autorka opracowania podkreśla, że zaangażowanie to zjawisko, które ciężko zmierzyć – jest kwalifikowane do terminów jakościowych. Zwraca przy tym uwagę na fakt, że badacze wskazywali na pojawienie się zaangażowania w trakcie pracy nad zadaniem opierając się na towarzyszących czynnikach sytuacyjnych takich jak:

  1. Dyscyplina czasowa – uczestnicy trzymali się „deadline’u”;
  2. Opinie uczestników – reagowali entuzjastycznie, z niecierpliwością czekali na ujawnienie wyników sondy.

 

Podsumowując, autorka dochodzi do wniosku, że przez stosowanie elementów koncepcji personalizacji w edukacji podnosi się efektywność procesu kształcenia. Zaangażowaniem uczniów można sterować właśnie poprzez zindywidualizowane dobieranie zadań.


Jak to się ma do lekcji języka obcego?

A no ma się… i to bardzo 😉

Osobiście z pojęciem personalizacji w edukacji spotkałam się już na studiach podczas jednego z seminariów dyplomowych. Pamiętam jak prof. Maria Wysocka (mój Promotor tak BTW :D) mówiła o nim w kontekście pracy z uczniami w każdym wieku. Podkreślała, że najważniejsze to sprawić, aby uczeń poczuł się autentycznie zaciekawiony lekcją i tematem na niej realizowanym. Wówczas dużo sprawniej i mniej „boleśnie” przebiega w jego mózgu proces zapamiętywania nowego materiału, a jednocześnie zostaje on utrwalony na dłużej.

Zaczęłam tę ideę przenosić na swoje zajęcia. Chciałam zobaczyć czy rzeczywiście to „autentyczne zaangażowanie” sprawi, że moi uczniowie (w różnym wieku) będą szybciej i efektywniej przyswajać język obcy.

W tym wpisie skupię się tylko na przypadku uczniów dorosłych.

Otóż w myśl personalizacji zaczęłam odchodzić od podręcznikowych czytanek, słuchanek i speakingów. Zdałam sobie sprawę, że większość z nich, choć przygotowana doskonale pod względem merytorycznym i jakościowym, nie „przemawia” do moich kursantów.

Zamiast tego zaczęłam im proponować artykuły poruszające tematykę, która bezpośrednio ich dotyczyła (np. poradniki o wychowaniu dzieci dla młodych matek, nowinki z rynku ekonomicznego dla fanów biznesu itp.). Słuchaliśmy/oglądaliśmy materiały, które były w kręgu ich zainteresowań. Gdy przychodził czas na rozmowę, poruszaliśmy tematy związane z ich życiem, pracą, zainteresowaniami itd.

I wiesz co zauważyłam?

Że oni naprawdę dużo sprawniej zaczęli sobie radzić z językiem obcym! Najbardziej widoczne było to w kwestii komunikacji ustnej. Moi uczniowie zaczęli się odblokowywać, poszerzać słownictwo, mówić coraz poprawniej, bo… CHCIELI MÓWIĆ!

Zrozumiałam, że to jest kluczem do sukcesu – zwłaszcza w zakresie rozwoju kompetencji komunikacji.

Pewnie teraz myślisz „OK, to jest do zrobienia na zajęciach indywidualnych, ale co w przypadku grupy? Przecież tam każdy może mieć inne zainteresowania, inną sytuację osobistą, inne preferencje’.

Zgodzę się z Tobą – w grupie o personalizację dużo trudniej, ale nie jest to niewykonalne!

Im więcej czasu poświęcisz na poznanie swoich uczniów jako osoby i zintegrowanie ich, tym łatwiej będzie Ci planować zajęcia, z których każdy dużo wyniesie! Na pewno pomogą Ci w tym moje gry integracyjne [KLIK] i Analiza Potrzeb Kursanta [KLIK] 😉

W duchu personalizacji w edukacji językowej dorosłych zaczęłam tworzyć własne materiały na zajęcia konwersacyjne. Planuję lekcję tak, aby tematyka dotyczyła każdego z uczniów bezpośrednio, przez co bardziej angażują się w zajęcia i sprawniej przyswajają język obcy. Zauważyłam też, że takie lekcje są dużo bardziej dynamiczne i przyjemne – bo każdy chce brać w niej aktywny udział!

Moje zestawy „Now you’re talking!” to kompletne scenariusze dla Anglistów, którzy stawiają przede wszystkim na fun i efektywność lekcji speakingu.

Obecnie „wypuściłam” jeden z nich – został przetestowany przez prawie 300 osób! Poniżej kilka z wielu opinii, które dostałam w informacji zwrotnej:

 

Lista „testerów” jest już zamknięta, ale niebawem zestaw trafi do sprzedaży w moim sklepie [KLIK]. Psst… szykuje się niezła promocja z okazji… moich urodzin! 😉

Po nim pojawią się kolejne zestawy, których celem będzie angażowanie ucznia dorosłego w lekcję speakingu i sprawienie, aby nauczył się mówić płynnie i poprawnie (więcej o tym pisałam w osobnym artykule – KLIK).

STAY TUNED!

Personalizacja w edukacji

16 lipca 2021