21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

Decyzja zapadła! Otwieram własną firmę edukacyjną! Tylko co tak dokładnie mam teraz zrobić? Jakie kroki podjąć? Od czego zacząć?!

Z takimi problemami boryka się wiele osób, które ze swojej pasji chcą uczynić biznes. Większość z nas raczej nie ma wykształcenia menedżerskiego ani doświadczenia w prowadzeniu firmy. O ile doskonale wiemy jak prowadzić swoje zajęcia i podbijać serca Uczniów, to te wszystkie ZUSy, PITy, CITy, VATy i inne przerażające skróty są dla nas czarną magią.

Nie inaczej było w moim przypadku. Z wykształcenia jestem magistrem filologii angielskiej. Przedmioty ścisłe nigdy nie należały do moich ulubionych. Zajęcia z excela w liceum były katorgą. Co prawda mam w rodzinie przedsiębiorców – mój tata od wielu lat prowadzi własny biznes. Jednak nigdy nie wtajemniczał mnie w jego działanie, ani tym bardziej w kwestie prawne czy podatkowe z tym związane.

W 2014 roku podjęłam decyzję o założeniu własnej szkoły językowej. Miałam wówczas 23 lata – kończyłam studia. Prowadzenie firmy było moim wyobrażeniem – tak naprawdę nie wiedziałam nic. Gdzie się udać, aby w ogóle tę firmę założyć, jaką formę działalności wybrać, czy być VAT-owcem, czy też nie. Co gorsza – nawet nie wiedziałam ile pieniędzy tak naprawdę potrzebuję, aby w ogóle ruszyć z interesem!

Oj, nie należałam do tych najbardziej ogarniętych przedsiębiorców 😉

Dziś, po ponad 7 latach prowadzenia firmy, mogę podzielić się z Tobą kilkoma cennymi wskazówkami, a mianowicie:

Od czego zacząć, gdy chcę otworzyć firmę edukacyjną?

Jesteś ciekaw tych wskazówek? No to lecimy!

  1. Dobry biznesplan – może brzmi Ci to na zdartą płytę, ale coś w tym musi być, skoro każdy powtarza te słowa jak mantrę 😉 Nie rób nic dopóki nie masz solidnego planu! Nie takiego na zasadzie „OK, otworzę szkołę językową – będę miał 15 grup po 8 osób, każdy zapłaci mi X, czyli zarobię 15x8xX.” (Tak na marginesie – mniej więcej tak wyglądał mój pierwszy biznesplan – NIE POLECAM :P) Firma to trochę jak żywy organizm, w którym każdy element jest połączony z innymi. Jeżeli jedna rzecz nie działa (np. reklama), słabo idzie z resztą (liczba Klientów, przychody itp.). Musisz zatem naprawdę porządnie zastanowić się nad działaniem swojej przyszłej firmy, solidnie wyliczyć potencjalne przychody i koszty (najlepiej w różnych wariantach), zastanowić się nad formą reklamy, wiedzieć ile pieniędzy musisz zainwestować na start i po jakim czasie ta inwestycja zacznie się zwracać. Przyznaję, że ja tego tak dokładnie nie zrobiłam i z perspektywy czasu żałuję, bo straciłam przynajmniej 2 lata swojej energii (i pieniędzy oczywiście!). Zatem posłuchaj rad starszej (przynajmniej stażem 😉) koleżanki – weź notes i długopis/otwórz arkusz w Wordzie lub Excelu i wypisz punkt po punkcie co, za ile, gdzie i kiedy. W internecie znajdziesz mnóstwo szablonów biznesplanu. Niebawem taki dostosowany typowo do firm z branży edukacyjnej znajdzie się na moim blogu, zatem koniecznie śledź go na bieżąco!
  2. Wybór dobrego biura księgowego (najlepiej łącznie z obsługą prawną) – generalnie jestem przeciwniczką pakowania się w stałe koszty od samego początku, preferuję strategię ich minimalizowania. Niemniej jednak, jeżeli nie masz wykształcenia ekonomicznego i najzwyczajniej w świecie nie znasz się na księgowości i prawie podatkowym, zainwestuj w dobrego księgowego. Największą krzywdą, jaką sam sobie możesz wyrządzić, to prowadzić samemu księgowość w oparciu o zapiski w wyszukiwarce Google i „dobre rady” nieznanych Ci osób z grup na Facebooku. Wiesz jak to mówią: „wszystko jest dobrze, dopóki jest dobrze”. Nie ma co igrać z ogniem. Na pewno słyszałeś historie o skarbówce ścigającej przedsiębiorców za nieuregulowane 50 groszy podatku, które po latach urosły do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wątpię, żebyś chciał przekonywać się jak to jest mieć instytucje skarbowe na głowie. Rozejrzyj się za biurem księgowym jeszcze zanim otworzysz firmę. Szukaj osób, które nie tylko rozliczą Twoje faktury, ale też – albo przede wszystkim – doradzą, odpowiedzą na Twoje (liczne) pytania, wyjaśnią Twoje wątpliwości. Zanotuj listę swoich pytań i udaj się z nią na spotkanie. Moja rada – wybierz tę osobę, z którą poczujesz „chemię”. Z założenia macie współpracować ze sobą jak najdłużej, a owocem Waszej współpracy ma być Twoja prężnie rozwijająca się firma! Dobry i zaangażowany księgowy przy boku to prawie jak związek małżeński 😉
  3. Research rynku, na którym chcesz działać – planujesz otworzyć lokalną szkółkę, a może działać online bez ograniczeń związanych z lokalizacją? Każdy plan jest dobry, ale każdy trzeba też zweryfikować. Przyjrzyj się rynkowi, na którym chcesz znaleźć swoich odbiorców. Branża edukacyjna należy raczej do tych nasyconych, ale z pewnością nie PRZESYCONYCH. Każdy może znaleźć swojego Klienta, ale trzeba mieć na uwadze, że w pewnych miejscach gąszcz konkurencji, przez który trzeba będzie się przebić, jest po prostu większy. „Wygugluj” rynek, zobacz co oferuje już teraz i zastanów się co Ty możesz mu zaoferować. Jeżeli w Twojej okolicy jest już 10 szkół językowych reklamujących się hasłami „Zapisz się na kurs do nas, wszystkie poziomy i wszystkie grupy wiekowe”, to kolejna pewnie będzie miała ciężko się przebić. Pomyśl czym możesz się wyróżnić, co takiego możesz zaproponować, czego inni nie mają. Przeanalizuj ich ofertę, cennik, zasady współpracy. Na pewno z części tych informacji skorzystasz tworząc swoją ofertę.
  4. Oferta – to bardzo ważny punkt, który ja – przyznam szczerze – potraktowałam pobieżnie otwierając swoją szkołę. Im dłużej prowadzę biznes, tym lepiej widzę, że ludzie lubią mieć wszystko podane na tacy i jasno określone warunki działania. Ja początkowo wychodziłam z założenia „nasz Klient, nasz Pan” i chciałam na siłę dopasowywać ofertę do każdego – byle go tylko nie stracić! Efekt był taki, że ludzie oczekiwali różnych rzeczy, a ja nie byłam w stanie spełnić ich wszystkich zachcianek. W konsekwencji i tak odchodzili, niezadowoleni. Zrozumiałam, że muszę bardzo konkretnie określić swoją ofertę i nawiązywać współpracę tylko z takimi osobami, którym ona odpowiada. Bo tylko wtedy obie strony będą zadowolone. Zatem przyszykuj gruby notes albo duży brystol i rozpisz sobie dokładnie co oferujesz, w jakiej formie, na jakich zasadach, za ile pieniędzy itd. Weź pod uwagę materiały i pomoce, z których będziesz korzystać, ogólny przekaz, który chcesz kierować do potencjalnych Klientów, zasady rozliczania się. To wszystko składa się na Twoją ofertę – im bardziej doprecyzowana, tym więcej nieporozumień unikniesz 😉
  5. Określenie grupy odbiorców – to punkt bardzo ściśle związany z ofertą, od którego w ogóle powinno się zacząć 😉 Nie zaczynaj opracowywać oferty dopóki nie określisz DO KOGO ją kierujesz. Odpowiedz sobie na pytania: „dla kogo mają być moje kursy?”, „do kogo muszę trafić z komunikatem?”, „czego te osoby potrzebują i jak mogę te ich potrzeby zaspokoić?”. Podam Ci przykład dla lepszego zobrazowania. Jeżeli chcesz prowadzić zajęcia grupowe dla dzieci i młodzieży, to tak naprawdę odbiorcą Twojego komunikatu będzie rodzic, a dopiero samej usługi – dziecko. Zatem musisz zastanowić się jaka forma zajęć spodoba się dziecku, ale też jaka forma reklamy tych zajęć dotrze do rodzica i przekona go, aby zapisał swoje dziecko właśnie do Ciebie. Może Twoim atutem będzie to, że Twoja firma mieści się w sąsiedztwie, więc rodzic nie będzie musiał robić za taksówkę? Dla dziecka atrakcyjne będzie np. uczenie się w sali, która nie przypomina tej standardowej szkolnej. Co innego, gdy chcesz nauczać dorosłych. Tutaj odbiorca usługi = odbiorca komunikatu, zatem masz jedną osobę do przekonania, aby chciała skorzystać z Twoich usług i potem zostać na dłużej. Twój Klient potrzebuje przygotować się do zmiany pracy (podszkolić pewne kompetencje), a może po prostu chce fajnie i produktywnie spędzić czas po pracy? Różne potrzeby to różne oczekiwania i uwierz mi – naprawdę pomocne dla Ciebie będzie uwzględnienie tego w szykowaniu swojej oferty 😉
  6. Strategia reklamy – coś w tym jest, że w dzisiejszym świecie firma bez reklamy nie istnieje. Konkurencja jest olbrzymia, praktycznie w każdej niszy. Zatem jeżeli chcesz otworzyć swoją firmę, to musisz również tę kwestię wziąć pod uwagę. Co mogę Ci poradzić? Na pewno dopasuj strategię do swoich odbiorców. Inne komunikaty (i pewnie na innych polach) będziesz wysyłać do rodziców małych dzieci, a inne do osób dorosłych, które chcą rozwijać własne kompetencje. Zastanów się gdzie Twoi odbiorcy przebywają i tam uderzaj z reklamą. Reklama skierowana do wszystkich i wszędzie na pewno nie przyniesie rezultatu i tylko przepalisz na nią budżet. Coś o tym wiem 😉
  7. EXCEL Z WYLICZENIAMI – bez tego nawet nie rejestruj firmy! Poważnie! Dobry biznesplan jest połączony z dobrze przygotowaną kalkulacją. Jeżeli Twoje obliczenia do biznesplanu zawierają ceny zaciągnięte od konkurencji, przewidywaną liczbę kursów i koszty zamykające się w ZUSie, czynszu i materiałach na zajęcia, to trochę za mało. Wyliczanie cen to naprawdę bardzo trudna sztuka, ale… da się jej nauczyć 😉 Już w przyszłym tygodniu przyjdę Ci z pomocą i GOTOWYM EXCELEM DO WYLICZANIA CENNIKÓW. Jeśli czujesz, że taki arkusz (wraz z komentarzami) będzie Ci potrzebny, koniecznie śledź moje profile i bloga!

Jak widzisz, jest trochę rzeczy do ogarnięcia 😉

Ale spokojnie – masz mnie! Ja tę drogę przeszłam, popełniłam na niej wiele błędów, więc teraz mogę podpowiedzieć Ci na co zwrócić uwagę, a czego unikać.

Swoją pomoc zacznę od końca tej listy – kompletnego arkusza w programie Excel, dzięki któremu policzyć WŁAŚCIWE ceny za swoje przyszłe kursy albo sprawdzisz rentowność tych, które masz obecnie.

STAY TUNED!

Zakładam firmę edukacyjną - od czego zacząć?

14 lipca 2021