21 lipca 2021
Zauważyłeś,

Artykuły z tej kategorii

Witam Cię bardzo serdecznie w nowej zakładce na moim blogu!

Jeżeli tu trafiłeś, to znaczy, że interesują Cię treści związane z budowaniem i rozwojem biznesu w branży edukacyjnej – niezależnie czy to szkoła językowa (jak u mnie), centrum korepetycji z przedmiotów ścisłych, szkółka pływacka, akademia tańca czy inne. Wszystkie te działalności łączy jeden wspólny mianownik – edukowanie innych z zakresu tego, na czym sami doskonale się znamy.

W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem dotyczącym zatrudniania pracowników w firmie.

Sama zaczynałam od jednoosobowej działalności gospodarczej, w której byłam tylko ja i moi Klienci.

Uważam, że jeżeli przedsiębiorca myśli o rozwoju swojej firmy, to nieunikniona jest jedna rzecz – zatrudnienie pracownika, a potem kolejnych.

Pamiętam swój strach i dylematy związane z podjęciem tej decyzji.

Od czego zacząć?

Jak znaleźć odpowiedniego pracownika?

Jak to ogarnąć od strony formalnej?

Czy to w ogóle dobre rozwiązanie, bo przecież nie tylko ja będę odpowiedzialna za wizerunek mojej firmy?

Jeżeli jesteś na tym etapie co ja kilka lat temu, to znasz to uczucie natłoku myśli w głowie 😉

Dziś chciałabym pomóc Ci odpowiedzieć sobie na ostatnie z powyższych pytań.


Poniżej zestawienie najważniejszych – moim zdaniem – plusów i minusów zatrudniania kadry w swojej firmie edukacyjnej.

PLUSY

  1. Odciążenie – to chyba najważniejszy argument, który przychodzi do głowy, gdy myślimy o zatrudnieniu kogoś do prowadzenia zajęć w naszej firmie. Będziemy mogli przekazać tej osobie część swoich zajęć, odsapnąć i skupić się na innych kwestiach. Rzeczywiście tak jest (chociaż nie jest to tak do końca czarno-białe, ale o tym za chwilę 😉). Od dawna wiadomo, że „co dwie głowy to nie jedna” i „im więcej rąk do pracy, tym lepiej”. Zatem jeżeli czujesz się przeciążony liczbą godzin swoich zajęć, ten argument na pewno Cię przekona.
  2. Możliwość rozwoju – to wynika trochę z punktu 1. Nie oszukujmy się – doba nie jest z gumy, każdy z nas ma równo 24 godziny każdego dnia. Jeżeli z tych 24 godzin średnio 8 poświęcasz na samo prowadzenie zajęć, kolejną godzinę spędzasz na planowaniu tych zajęć, to niewiele czasu zostaje Ci na inne działania związane z prowadzeniem firmy. A umówmy się – tych obowiązków jest naprawdę sporo. Dodatkowo musisz przecież spać, jeść i pić, już nie wspominając o czasie wolnym! Jeżeli poważnie myślisz o rozwijaniu swojego biznesu, musisz mieć czas i „głowę” na myślenie strategiczne, tworzenie planów, spotkania i kontakty. Zatem w tej kwestii zatrudnienie kogoś do pomocy jest po prostu konieczne.
  3. Skalowanie dochodów – ponownie punkt nawiązujący do tych powyżej. Pracując samemu jesteś w stanie zarobić X, ewentualnie kilka-kilkanaście procent ponad X podnosząc ceny za swoje usługi. Jednakże nie możesz podwyższać cen bez końca, bo Klienci powiedzą „dość”. Jak już wcześniej mówiłam – czas nie jest z gumy i zakładając, że każdego dnia prowadzisz X godzin zajęć, za które pobierasz stawkę Y, to Twój dochód zawsze będzie iloczynem X i Y. Zatem w pewnym momencie dojdziesz do sufitu, którego już nie przebijesz. Zatrudnienie pracownika, a potem kolejnych powoduje, że nawet po odliczeniu kosztów jesteś w stanie generować dochód, który nie jest uzależniony już tylko od Twoich możliwości i czasu. To bardzo ważny aspekt w kontekście rozwoju firmy.
  4. Dochód nawet podczas Twojej niedyspozycji – ten argument dotarł do mnie w momencie, gdy zdecydowaliśmy się z mężem na pierwsze dziecko. Wcześniej byłam przyzwyczajona do tego, że mam pieniądze tylko wówczas, gdy prowadzę zajęcia, więc nawet gdy gorzej się czułam, i tak prowadziłam lekcje – byle kasa nie przepadła. Decydując się na dziecko wiedziałam, że przynajmniej przez kilka miesięcy nie będzie możliwości zarobku z tytułu prowadzonych przeze mnie zajęć (tak, wiem, że jest zasiłek macierzyński, ale umówmy się – to raczej niewielka kwota). Oczywiście można zawiesić działalność, ale mając już lokal, Klientów, zbudowaną na lokalnym rynku pozycję nie wyobrażałam sobie zniknąć na rok i potem budować wszystko od początku. Zgodnie z prawem kobieta prowadząca działalność gospodarczą może pobierać z ZUSu zasiłek bez konieczności wstrzymywania pracy firmy – ta nadal może generować dochód. Oczywiście pod warunkiem, że ma kto tam pracować 😉 Ja na takie rozwiązanie się zdecydowałam. Czy było łatwo? Nie, ale nie żałuję. Zachowałam ciągłość, utrzymałam Klientów, pojawili się nowi. Dodatkowo oprócz „ochłapów” z macierzyńskiego mogłam liczyć na większy dochód. Nie byłoby to możliwe bez pracowników. Tak samo w przypadku Twojej choroby/niedyspozycji/urlopu – Ciebie nie ma, ale firma działa. Klienci mają zajęcia, za które płacą. To oczywiście pewnego rodzaju kompromis, ale dla mnie jak najbardziej przekonujący.
  5. Inna perspektywa – może niezbyt oczywista rzecz, ale w kontekście budowy i rozwoju firmy – zwłaszcza z branży edukacyjnej – bardzo ważna! Kiedy jesteśmy w swojej firmie sami, zawsze są tylko nasze pomysły, nasze opinie, nasze spostrzeżenia, nasze sposoby działania. Gdy pojawia się ktoś nowy, „świeży”, możesz naprawdę sporo się od takiej osoby nauczyć. Sama coś o tym wiem 😉 Zatrudnieni przeze mnie Lektorzy mają ciekawe pomysły na zajęcia, zatrudniona pracownica administracyjna potrafi trzeźwo zweryfikować niektóre z moich szalonych planów. To naprawdę pomocne i pozytywnie wpływa na rozwój całego przedsiębiorstwa.

MINUSY

  1. Uzależnienie od innych – z jednej strony zyskujemy bezcenny czas na inne działania, ale z drugiej pojawia się kwestia bycia uzależnionym od drugiego człowieka. W kontekście kadry w firmie edukacyjnej mam tu na myśli dostępność pracownika, jego ewentualne choroby/urlopy, ale też niespodziewane działania pod tytułem „rezygnuję, nie będę już prowadzić tych zajęć”. Wówczas to my jako właściciele firmy zostajemy z problemem, musimy główkować nad rozwiązaniem. Zatem to ta druga strona medalu.
  2. Konieczność kontroli – „kontrola najwyższą oznaką zaufania” – znasz to powiedzenie? 😉 W biznesie sprawdza się w 100%. Jeżeli liczysz na to, że zatrudnisz pracownika i będziesz miał problem z głowy, to na pewno się przeliczysz. Niestety pracownik, który sam z siebie chce, wszystkiego dopilnuje, spełni Twoje wszelkie oczekiwania i wymagania to naprawdę rzadkość. Tylko stała i rzetelna kontrola szefa sprawia, że człowiek przykłada się do swojej pracy (plus oczywiście zadowalające wynagrodzenie, ale to osobny temat). Zatem ponownie zyskujesz czas przekazując swoje zajęcia innej osobie, ale dochodzi Ci nowy obowiązek w postaci kontrolowania pracownika. Coś za coś.
  3. Koszty – czysto ekonomiczny rachunek. Przyjmujesz pracownika – ponosisz koszty związane z jego zatrudnieniem. W zależności od formy współpracy te koszty mogą być stałe lub zmienne. To bardzo ważna kwestia, której wielu niedoświadczonych przedsiębiorców się obawia. Ja również się tego bałam, bo „co jeżeli nie będę miała na wypłaty”?! Dziś wiem, że podstawa to dobrze wykonane obliczenia jeszcze przed przyjęciem pracownika i przedstawieniem cennika Klientowi. Wówczas spokojnie będzie nas na te koszty stać.
  4. Sprostanie Twojej wizji – to chyba kolejna ogromna obawa osób, które tworzą firmę z pasji. Sama tego doświadczyłam. Jestem typowym nauczycielem z powołania, mam swoją – bardzo sprecyzowaną – wizję pracy z Uczniem. Przyjmując nowego pracownika zawsze boję się czy na pewno ta osoba będzie potrafiła przekuć moją wizję w rzeczywistość, czy podoła narzuconym przeze mnie oczekiwaniom. Oczywiście nigdy w 100% nie będziemy w stanie przewidzieć wszystkiego – spora część „wyjdzie w praniu”. Jednakże dużo możemy wyczytać podczas rekrutowania pracownika, ale o tym w osobnych wpisach 😉

Jak widzisz, w kwestii zatrudniania kadry w firmie edukacyjnej pojawiają się zarówno plusy i minusy. Już teraz mogę Ci z całą pewnością powiedzieć – nic w biznesie nie jest zero-jedynkowe. Tak samo tutaj – są zalety i wady i Ty sam musisz zdecydować które w Twoim konkretnym przypadku przeważają. Niemniej jednak mam nadzieję, że tym wpisem pomogłam Ci przynajmniej przybliżyć się do decyzji 😊

Zatrudnianie kadry - plusy i minusy

06 kwietnia 2021